23.05.2006 Wersja do druku

Gdynia. Prawica przeciwko "Klatce wariatek" w Muzycznym

Cofnięcia pół miliona złotych dotacji z budżetu Gdyni na działalność Teatru Muzycznego chcieliby prawicowi radni miasta. Nie podoba im się jeden z granych w tej placówce spektakli - "Klatka wariatek", który ich zdaniem, promuje postawy gejowskie.

Władze teatru zamieszaniem wokół spektaklu są zdziwione. Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek mówi z kolei, że dotacji dla teatru nie cofnie. - Takie sztuki jak "Klatka wariatek" nie powinny być wystawiane w placówce dotowanej z publicznych pieniędzy - mówi Andrzej Czaplicki, radny miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. - Ja sobie tego nie życzę. W tym musicalu geje i transwestyci wychowują adoptowane wcześniej dzieci, urządzają też sobie obsceniczne tańce. Naśmiewają się ponadto z tradycyjnego modelu rodziny. Sam tytuł spektaklu jest niefortunny "Klatka wariatek" to w gejowskim slangu miejsce schadzek przedstawicieli tego środowiska. Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek pretensje Czaplickiego uważa jednak za nieuzasadnione. - Gdyński samorząd nie zamierza być żadnym cenzorem - uważa Szczurek. - Teatr Muzyczny zaś dotujemy od lat i nie planujemy się z tych działań wycofać. Nie będziemy ingerować w dobór spektakli, nie ma żadnego związku pomiędzy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Klatka dla "Klatki"?

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Bałtycki + Wieczór Wybrzeża nr 116/19.05.

Autor:

Szymon Szadurski

Data:

23.05.2006

Wątki tematyczne