Niecałe dwa tygodnie temu odbyła się uroczystość wieszania wiechy na dachu Dużej Sceny Teatru Muzycznego. W czwartek przed południem po wybuchu butli z gazem ten sam dach zajął się ogniem. Na szczęście dla Muzycznego praktycznie nie ma zniszczeń.
Już pierwsze meldunki z Teatru Muzycznego były uspokajające. - Usłyszeliśmy huk i zobaczyliśmy gęsty, ciemny dym. Wszystkich pracowników natychmiast ewakuowano. Na szczęście nikogo nie kierują do karetek - relacjonowała nam Aleksandra Borowiak chwilę po ewakuacji. Ostatecznie, według naszych informacji, jeden pracownik skorzystał z drobnej pomocy medycznej (opatrzono mu rękę), ale nie został hospitalizowany. Gęsty dym nad teatrem sugerował, że skala zniszczeń może być bardzo poważna. Na szczęście okazało się, że "z dużej chmury (dymu), mały deszcz". Udało nam się ustalić szczegółowy przebieg zdarzenia. Około godz. 11:35 większość robotników miała przerwę śniadaniową. Na dachu pracowało kilka osób, spajających kawałki papy, którymi wyłożony jest dach Teatru Muzycznego. Prawdopodobnie doszło do przepalenia papy palnikiem trzymanym przez jednego z nich i zapalenia styropianu (tego właśnie pracownika opatrzono po zdarzeniu