EN
29.05.1960 Wersja do druku

Gdy Faust umiera - Mefisto płacze...

W dyskusji o teatrze współczesnym bardzo ważną rolę odegra poznańska inscenizacja "Fausta" Grotowskiego według Goethego*). Grotowski, znany widzowi polskiemu z "Orfeusza" Cocteau i "Kaina" Byrona i tym razem dał niecodzienne przedstawienie. Jako rezyser ma on własną koncepcję, własne, oryginalne widzenie teatru. Uwidacznia się to szczególnie przy odczytywaniu przez niego klasyki teatralnej, którego dokonuje według ścisle ustalonych reguł. Odnosi się to zarówno do "Kaina", jak i do "Fausta". "Faust" Goethego jest już dzisiaj niestrawny intelektualnie i literacko, technicznie (900 stron maszynopisu) i merytorycznie (chóry anielskie muzykują, gdy okazuje się, że Małgorzata jest brzemienna). Tragedia człowieka - uczonego rozpływa się u Goethego w ogromnej ilości wstawek i dopowiedzeń, aluzji i dygresji, podtekstów filozoficznych i literackich, ważnych i niezbędnych dla konwencji pisarskiej, jaka w czasie powstawania tego utworu obowiązywała. Grotowski ch

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gdy Faust umiera - Mefisto płacze...

Źródło:

Materiał nadesłany

Kierunki

Autor:

Jerzy Mańkowski

Data:

29.05.1960

Realizacje repertuarowe