Logo
3.02.1980 Wersja do druku

Gdy dusza boli

Co robić, gdy boli dusza? Odpo­wiedź jest prosta, zwłaszcza je­śli udziela jej jeden z bohate­rów opowieści teatralnej Szukszyna "Gdy obudzą się rankiem": trzeba usiąść wśród ludzi, pogadać, popić. Ale nie tylko przecież o przedstawie­nie resztek słynnej rosyjskiej chand­ry chodziło Wasilijowi Szukszynowi. W "Gdy obudzą się rankiem", wy­stawionej w Teatrze Sowremiennik w Moskwie, a teraz po raz pierwszy w Polsce prezentowanej na scenie Teatru Powszechnego w Warszawie, chodzi o coś więcej: o postawienie diagnozy społecznej. Niech te górno­lotne słowa nie sprawią wrażenia, iż mamy do czynienia z poważną, drę­twą, publicystyczną sztuką. Broń Boże, Szukszyn mówi o problemach poważnych, ale tak, jak i w innych jego utworach, znanych przecież w Polsce, śmiech miesza się ze łzami. Jest śmiesznie i strasznie. Śmiesznie i strasznie jest także w sztuce Istvana Csurki "Gorejcie żale w stróżówce", prezentowanej na sce­nie Kameralnej Teatr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gdy dusza boli

Źródło:

Materiał nadesłany

Kultura

Autor:

Agnieszka Baranowska

Data:

03.02.1980

Realizacje repertuarowe