14.08.2006 Wersja do druku

Gdański sen Sebastiana i Jacka, czyli od plakaciarza do aktora

Dwóch gdańszczan - JACEK MALARSKI i SEBASTIAN ŚWIERSZCZ - którzy jeszcze kilka lat temu jako wolontariusze rozklejali plakaty Festiwalu Szekspirowskiego, w tym roku powróciło na imprezę jako aktorzy występujący w spektaklach konkursowych.

- Z tego, co pamiętam, pierwszy raz byłem wolontariuszem na Festiwalu Szekspirowskim w 2001 roku - opowiada Sebastian Świerszcz, który od nowego sezonu będzie występował na deskach warszawskiego Teatru Współczesnego. - Wtedy, razem z kolegą Jackiem Malarskim, rozwieszaliśmy plakaty. W zamian za to mogliśmy oglądać festiwalowe przedstawienia. Po wakacjach rozpocząłem studia na Wydziale Aktorskim warszawskiej Akademii Teatralnej. Jednak po pierwszym roku studiów znów wróciłem jako wolontariusz na festiwal. Wtedy już awansował, nie tylko roznosił plakaty, ale i zdobywał dla teatrów rekwizyty i elementy scenografii. - Bywały to rzeczy niezwykłe, choć w świecie teatru jak najbardziej normalne: 3 kilogramy złotego konfetti, dywany czy pałki policyjne - wspomina Świerszcz. - Praca przy Festiwalu Szekspirowskim pokazała mi obraz instytucji, która pozwala się rozwijać, instytucji inspirującej nowe pomysły. Do dziś z osobami z Fundacji Theatrum Gedanense p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gdański sen Sebastiana i Jacka, czyli od plakaciarza do aktora

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Trójmiasto nr 187/11.08

Autor:

Mirosław Baran

Data:

14.08.2006