EN
20.07.2007 Wersja do druku

Gdańsk. Wrocławski Teatr Pieśń Kozła u św. Jana

- "Kroniki - obyczaj lamentacyjny" [na zdjęciu] są w zamyśle lamentem nad śmiercią przyjaciela, spektaklem wyrosłym z żalu i rozpaczy - opowiada reżyser Grzegorz Bral. Widowisko niezależnego Teatru Pieśń Kozła obejrzeć będzie można w sobotę i niedzielę (21 i 22 lipca) w Gdańsku.

Spektakl "Kroniki - obyczaj lamentacyjny" - jedno z najważniejszych polskich widowisk niezależnych ostatnich lat - miał swoją premierę w 2001 roku, jednak stało się o nim naprawdę głośno, gdy zrobił furorę na festiwalu teatralnym w Edynburgu w 2004 roku. Teatr Pieśni Kozła zagrał tam kilkanaście razy przy nadkomplecie publiczności, zdobył trzy prestiżowe nagrody - The Best International Show Edinburgh, Scotsman Fringe First i Herald Angel - oraz zebrał świetne recenzje. Inspiracją dla "Kronik - obyczaju lamentacyjnego" była sumeryjska historia legendarnego władcy Gilgamesza, bohatera jednego z najstarszych na świecie poematów epickich. Widowisko zbudowane jest także z elementów starych pieśni pogrzebowych, których żywą tradycję autorzy spektaklu odnaleźli na południu Europy, na pograniczu Albanii i Grecji. Rozmowa z Grzegorzem Bralem* Mirosław Baran: Pan oraz Anna Zubrzycka współzałożycielka Teatru Pieśń Kozła, spędziliśc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Trójmiasto nr 168

Autor:

Mirosław Baran

Data:

20.07.2007