Logo
11.11.1966 Wersja do druku

"Garść piasku"

Sztuka Jerzego Przeździeckiego "Garść piasku" rok temu była wystawiona w Warszawie w Teatrze Rozmaitości. Była potraktowana przez reżysera Czesława Wołłejko jako komedia obyczajowa. Ani reżyser, ani aktorzy nie starali się wydobyć z niej "podwójnego dna", ani dojrzeć zagadnień bardziej uniwersalnych. Sztuka ta bez wątpienia nie ma ciężaru gatunkowego "Tanga" Mrożka, ani jego drapieżności, ani wielowarstwowości jego problemów. Jest jednak na pewno czymś więcej niż tylko historyjką o "bukiecie dziewcząt" zażywających wczasów nad polskim morzem i o ich męskich partnerach. Bohater sztuki, Geza, mówi w pewnym momencie: "Dla mnie się wojna nie skończyła, choć jej nie znam..." Wydaje mi się, że w tym jednym zdaniu zawiera się synteza dramatu, który jest dramatem dzisiejszego pokolenia, pokolenia bomby atomowej. Pokolenia, które "bimba sobie na wszystko" i jednocześnie nie ma czasu na powolne wypracowywanie swego życia, dążenie do sukcesu, kt�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Garść piasku"

Źródło:

Materiał nadesłany

Tytuł gazety nieustalony (Londyn)

Autor:

Tamara Karren

Data:

11.11.1966

Realizacje repertuarowe