17.05.1997 Wersja do druku

Gaduła w przydymionych okularach

Kobiety żywią przekonanie, że najbardziej płomiennymi kochankami, zawodowymi wręcz, pożeraczami damskich serc i ciał bywają amanci filmowi. Może tak i jest w Hollywood, ale historia polskiego kina opatruje ten rozpowszechniony skądinąd pogląd w ogromny znak zapytania. Pierwszym amantem naszego powojennego filmu był Jerzy Duszyński, bohater "Zakazanych piosenek". Szczupły, wysoki brunet o zniewalającym uśmiechu, w którym lśniły blaskiem zęby i oczy. Wzdychało do niego pół kobiecej Polski. Tymczasem Duszyńskiego trzymała krótko ślubna właścicielka, zadzierżysta Hanka Bielicka. Potem się z nim rozstała, ale on od razu zakochał się w seksownej kelnerce z warszawskiego Klubu Aktora Następcą Duszyńskiego w polskim filmie był Zbyszek Cybulski. Rola w "Popiele i diamencie" przyniosła mu więcej, niźli sławę - uczyniła obiektem zbiorowego kultu młodych Polaków. I, oczywiście, młodych Polek. Czy Cybulski rzeczywiście odwzajemniał Polkom ich ucz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gaduła w przydymionych okularach

Źródło:

Materiał nadesłany

"Kobieta i Życie" nr 20

Autor:

Witold Filler

Data:

17.05.1997