13.05.2015 Wersja do druku

Gabriel Gietzky: Nie dla teatralnego disco polo

- O ile gospodarka lepiej lub gorzej da sobie radę, o ile nie zrujnują świata konflikty zbrojne, to jedynym budulcem współczesnej rzeczywistości jest edukacja i kultura - mówi Gabriel Gietzky, dyrektor Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie.

Z okazji 250-lecia teatru publicznego prezentujemy rozmowy z dyrektorami teatrów publicznych na temat funkcji, roli i obecnej kondycji zarówno ich teatrów, jak i teatru publicznego. Teksty zostały opublikowane na stronie www.250teatr.pl. Polityka programowa i zarządzanie: Jak definiuje Pan profil swojego teatru? - Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie jest teatrem przede wszystkim dziecięcym. Jak scharakteryzowałaby Pan program swojego teatru? - Jest w nim kilka splatających się nurtów. Można zebrać je pod hasłem Teatru Nieobojętnego. Pierwszy nazywam hasłowo: "Lęki współczesności w świecie dziecka" lub "Wykluczeni z dzieciństwa". Jest to zaplanowany cykl spektakli podejmujących tematy współczesności, a zrodził się z pytań, jak dziecko ma sobie poradzić z dorosłymi, z ich agresją, alkoholizmem, nieobecnością? Jak dziecko ma się odnaleźć w świecie dorosłych problemów? Zamknie się ten nurt cyklem spektakli w ramach T

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie dla teatralnego disco polo

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Agnieszka Michalak

Data:

13.05.2015

Wątki tematyczne