17.06.2005 Wersja do druku

From stocznia with love

- Wierzę, że właśnie to pokolenie potrafi podejść do tej historii we właściwy sposób: bez emocji, chociaż z czułością, z dbałością o szczegóły, ale bez przesady - mówi Maciej Nowak, dyrektor teatru Wybrzeże. - Bo nie chodzi o to, w którym miejscu ktoś przeskoczył przez płot, ale o to, że dzięki tym ludziom i tamtym zdarzeniom Polska odzyskała niepodległość. O twórcach sztuki o Lechu Wałęsie piszą Marek Sterlingow i Mark Wąs.

Z napięciem obserwowali wrażenia Lecha Wałęsy z próby sztuki poświęconej strajkom w sierpniu 1980. Sukces uczcili kawą w teatralnej knajpie Absynt. Spektakl dla teatru Wybrzeże od dwóch miesięcy przygotowują dwaj młodzi twórcy: 28-letni reżyser Michał Zadara i dwa lata od niego młodszy scenarzysta Paweł Demirski. PRL znają tylko z książek. - Wierzę, że właśnie to pokolenie potrafi podejść do tej historii we właściwy sposób: bez emocji, chociaż z czułością, z dbałością o szczegóły, ale bez przesady - mówi Maciej Nowak, dyrektor teatru Wybrzeże. - Bo nie chodzi o to, w którym miejscu ktoś przeskoczył przez płot, ale o to, że dzięki tym ludziom i tamtym zdarzeniom Polska odzyskała niepodległość. Dystansu do strajków sierpniowych twórcom raczej nie zabraknie. Mimo młodego wieku każdy z nich spędził sporo czasu zagranicą. Michał Zadara wyjechał z rodzicami w wieku trzech lat. Wychował się w Austrii i Niemczech. Studiowa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Trójmiasto nr 139

Autor:

Marek Sterlingow, Mark Wąs

Data:

17.06.2005

Tematy w toku