We Frankfurcie nad Menem podczas wystawiania spektaklu "Moskwa-Pietuszki" na podstawie poematu rosyjskiego pisarza Wieniedikta Jerofiejew doszło do niespotykanych wydarzeń.
Czterech aktorów piło na scenie wódkę. Na końcu spektaklu o podróży alkoholika Weniczki, aktorzy już nie mogli utrzymać się na nogach, a jeden z nich runął ze sceny na publiczność. Nieszczęsny aktor został przewieziony do szpitala. Jak relacjonują niemieckie media, aktorom podczas spektaklu zaczęły się plątać języki, a ich gra stała się zupełnie absurdalna. Ze sceny spadł 36-letni aktor Marc Oliver Schulze, który na niemieckich scenach znany jest jako odtwórca roli Edypa. Media zaznaczają też, że pijani aktorzy byli agresywni, a do sali teatralnej musiała wkroczyć policja. Podczas spektaklu, gdy aktorzy zaczęli "polewać" także zgromadzonej w sali publiczności, w teatrze zapanował chaos. Ludzie zaczęli wybiegać z sali i krzyczeć. Dyrektor frankfurckiego teatru Oliver Reese starał się trochę usprawiedliwić aktora. Mówił, że Schultze w ostatniej chwili zastąpił jednego z kolegów, pracował przez cały dzień i nic nie jadł..