30.01.2009 Wersja do druku

Francuzi poszli na spore ryzyko

Francuzi poszli na spore ryzyko, bo Jarzyna nie ukrywa, że jest reżyserem "słyszącym", a z formą opery ma problem, gdyż obecność muzyki wymaga od niego inscenizacyjnych kompromisów. Jednak "Gracz" to opera specyficzna - pisze Anna S. Dębowska w Gazecie Wyborczej - Gazecie Telewizyjnej.

planety czwartek I mezzo 20:30 Gracz Opera. Francja 2009 Polska opera podbija Europę. Niedawno Krzysztof Warlikowski pokazał w Paryżu swojego "Parsifala", a teraz na Lyon wyruszył Grzegorz Jarzyna. Opowiadający o ludziach opętanych przez hazard "Gracz" Sergiusza Prokofiewa to jego zagraniczny debiut operowy. Debiut tym ciekawszy, że reżyser sięgnął po utwór oparty na powieści Fiodora Dostojewskiego, autora, który nigdy nie stał się łakomym kąskiem dla kompozytorów. Powstały tylko dwie opery na podstawie jego prozy: "Z domu umarłych" Leosa Janaczka (1930) i niezmiernie rzadko wystawiany "Gracz". Jarzyna pokazał swój spektakl dwa tygodnie temu w operze w Lyonie. Szefowie najważniejszej (po Paryżu) sceny we Francji zabiegali o Polaka, choć ten nie ma doświadczenia operowego. "Gracz" to jego druga przymiarka do opery, po poznańskiej inscenizacji "Cosi fan tutte" Mozarta w Teatrze Wielkim w Poznaniu w 2005r" która zbulwersowała krytykę i widzów śmiałym

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 25 - Gazeta Telewizyjna

Autor:

Anna S. Dębowska

Data:

30.01.2009

Tematy w toku