Adwokat Romana Polańskiego [na zdjęciu] jest oburzony ostatnią decyzją amerykańskiego sądu.
Przypomnijmy, że kilka dni temu sąd USA odrzucił wniosek reżysera o przeprowadzenie procesu zaocznego w jego sprawie. Oznacza to, że Polański będzie musiał osobiście stawić się w Kalifornii, zanim usłyszy wyrok. - Niestety odnoszę wrażenie, że niektórzy chcą ujrzeć Romana zakutego w kajdany, podczas gdy nie ma żadnego, powtarzam, absolutnie żadnego powodu do wszczęcia postępowania ekstradycyjnego - piekli się francuski adwokat filmowca, Hervé Temime. Przypomnijmy, że Roman Polański został zatrzymany 26 września 2009 roku w Szwajcarii na żądanie amerykańskiej policji. Podstawą aresztowania był nakaz sprzed ponad 30 lat, który dotyczył seksualnych kontaktów filmowca z 13-latką. Artysta przebywa obecnie w areszcie domowym w swej posiadłości w Gstaad. Filmowy dorobek reżysera zamyka dramat "Autor widmo".