Przed nami Niedziela Palmowa rozpoczynająca Wielki Tydzień, a w nim Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego. A więc najważniejszy czas dla nas, Polaków, katolików. Natomiast dzisiaj większość sił twórczych, artystycznych kieruje się w stronę całkowicie przeciwną. No bo na przykład co wspólnego z okresem Wielkiego Postu, świąt Zmartwychwstania Pańskiego ma szalejący obecnie Marzec '68? Nic. Absolutnie nic - pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.
A mimo to teatry (i w ogóle kultura) zapełnione są tematyką marcową ziejącą mową nienawiści i zmasowanym atakiem na Polaków. Antypolonizm wyparł tematykę, treści zasadzające się na refleksji związanej z naszą duchowością, nad zastanowieniem się, jaka jest aktualnie kondycja duchowa Polaków, czy nadal przejawiamy wrażliwość na dobro i piękno, mimo zalewu przestrzeni kulturowych całkowitym przeciwieństwem dobra i piękna. Okazją do rozważań prowadzonych w tym kierunku jest właśnie czas okołowielkanocny. Ale na scenach teatralnych, w kinie, literaturze tego nie doświadczymy. Oczywiście poza nielicznymi wyjątkami. Do tych wyjątków należy zorganizowany przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina uroczysty koncert, który odbył się 17 marca w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej. To koncert wyjątkowy z kilku względów. Krzysztof Książek, młody, utalentowany polski pianista (uczestnik Konkursu Chopinowskiego), zagrał na zrekonstruowanym przez Paula