29.03.2010 Wersja do druku

Finał 31. PPA jak z bajki

Koncert Finałowy XXXI PPA "Złota różdżka. Pisze Rafał Zieliński w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Jedna z największych niewiadomych PPA, czyli Koncert Finałowy, okazała się jednym z najmocniejszych punktów festiwalu. Nawet jeśli nie był to najlepszy finał na przestrzeni ostatnich lat, na pewno "Złota różdżka" Jerzego Bielunasa była finałem najweselszym Można było się spodziewać, że wesoło będzie podczas występów artystów z kabaretu Mumio i tak też było - "Wodzirej" Dariusz Basiński opowiadał kolejną makabryczną bajkę, jakby prowadził zabawę dla dzieci, a jego koleżanka z Mumio Jadwiga Basińska wyśpiewała głosem małej, przestraszonej dziewczynki historię o łapaniu motylków. Ale czy ktoś przewidział, że będzie się śmiał praktycznie przez cały spektakl? A tak właśnie było! Do łez ubawili publiczność Kinga Preis z warkoczykami, w kaloszach i z parasolką oraz Arkadiusz Jakubik, któremu Bartosz Porczyk odcina palce (zobaczyć wstążki jako tryskającą krew - bezcenne) - historii niesfornych maluchów śmiech towarzyszy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Finał 31. PPA jak z bajki

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 74 online

Autor:

Rafał Zieliński

Data:

29.03.2010

Festiwale