11.02.2019 Wersja do druku

Filmowa historia dECOnstrukcji

"Imię róży" wg Umberto Eco w reż. Radosława Rychcika w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Pisze Karolina Michałowska w Teatrze dla wszystkich.

Współczesne środki przekazu w spektaklu o mnichach w czternastym wieku? Ładne kwiatki! Niestety z kwiatka tego aż rwać się chce płatki. Kochać czy nie kochać? Oto jest pytanie. "Imię róży" w Słowackim to spektakl dla młodzieży. Książka Umberto Eco jest długa i napisana mało przystępnym językiem, co sprawia, że zmuszony doń czytelnik woli sięgnąć po ekranizację. Reżyser Radosław Rychcik zaprasza krakowskich uczniów do obejrzenia scenicznej adaptacji, która jest dość lekka - wprowadzone zostały filmowe projekcje oraz ścieżka dźwiękowa rodem z kina. Dorosły widz nie znajdzie tu zbyt wiele smaczków, oprócz kilku pięknych wypowiedzi głównego bohatera czy przedstawionej problematyki, takiej jak miłość cielesna versus miłość duchowa, podzielony na pół Kościół czy białe kłamstwa w polityce ukrywania niewygodnej prawdy. Na górze róże, na dole pchełki Zanim urodzi się Gutenberg, do pewnego benedyktyńskiego opactwa przyjeż

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Filmowa historia dECOnstrukcji

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Wszystkich online

Autor:

Karolina Michałowska

Data:

11.02.2019

Realizacje repertuarowe