Logo
1.12.1983 Wersja do druku

"Figaro" w Dramatycznym

Świat jest głupi - zwraca się wprost do warszawskiej widowni Figaro jeszcze przed rozpoczęciem scenicznej akcji - lub szalony". A tak koń­czy Figaro swój krótki wstęp, tłumaczący niejako wystawianie lekkiej komedii w ciężkich cza­sach: "A więc śmiejmy się, bo nie wiadomo, czy ten świat po­trwa jeszcze dwa tygodnie". I do­piero teraz unosi w górę kurty­nę, a raczej stylowe, ażurowe ogrodzenie jasnego pałacyku hrabiego Almawiwy, jak gdyby w ten sposób chciał zaprezentować nam baśń. Niby to hiszpańską, rodem z Sewilli, a przecież każ­demu bliską, urokliwą, iskrzącą się finezyjnym dowcipem słow­nym. Ale jak na prawdziwą baj­kę przystało, wiele w niej współ­czesnego morału i trafnych ży­ciowych spostrzeżeń. Tak w ogromnym skrócie moż­na by scharakteryzować "Wesele Figara", przygotowane - w reży­serii Witolda Skarucha i sceno­grafii Teresy Ponińskiej - co prawda wcześniej, ale przecież inaugurujące nową kadencję Ja­na Paw�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 12

Autor:

Zofia Sieradzka

Data:

01.12.1983

Realizacje repertuarowe