Ciekawy jestem ile jest teatrów między Odrą i Bugiem, które nie mają .aktualnie w swoim repertuarze chociaż jednej sztuki Sławomira Mrożka. Nie wystawiając nosa poza Dolny Śląsk można obejrzeć dwie realizacje "Pieszo" (Teatr Polski - Wrocław i Teatr im. Norwida - Jelenia Góra), "Tango" (teatr w Legnicy), "Emigrantów" i "Garbusa" (Teatr Kameralny - Wrocław) i wreszcie najświeższą premierę najnowszej sztuki Mrożka "Ambasadora" (Teatr Współczesny - Wrocław). Delikatnie rzecz ujmując, przyznam, iż czuję się nieco przesycony tym Mrożkowskim festiwalem (cztery premiery pod rząd), tym bardziej, że poza jednym wyjątkiem nie były to dokonania artystyczne, które wprawiłyby mnie w stan szczególnej egzaltacji. Jak trudna, odpowiedzialna, niewdzięczna, ryzykowna, pełna złudzeń d rozczarowań jest praca na placówce dyplomatycznej mogli się wspólnie przekonać Teresa Sawicka, Zdzisław Kozień, Zdzisław Kuźniar, Bogusław Kierc i Edwin Petrykat z wrocła
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Robotnicza, nr 9