18.08.2016 Wersja do druku

Festiwal w Salzburgu. Warto jest śpiewać Szekspira

Na co Salzburg wydaje ponad 60 milionów euro festiwalowego budżetu? Przede wszystkim na gwiazdy, takie jak choćby Thomas Hampson - pisze Jacek Marczyński w Rzeczpospolitej.

Nie ma drugiego miejsca w Europie, gdzie latem odbywa się taki zlot najsławniejszych artystów. A żadna gwiazda nie przyjeżdża tu, by odcinać kupony od swej popularności, choć oczywiście pobyt w Salzburgu pomaga w medialnym rozgłosie. Wie o tym Anna Netrebko, która na tym festiwalu 14 lat temu rozpoczęła światową karierę, a teraz stawiła sie z nowym mężem, tenorem Yusifem Eyvazovem. Przyjechali wszakże nie po to, by mieli uciechę paparazzi. Anna Netrebko zaprezentowała się w nowej roli - Manon Lescaut, Eyvazov zdawał jeszcze trudniejszy, egzamin jako jej partner, kawaler des Grieux w koncertowym wykonaniu opery Giacomo Pucciniego. Największy mistrz pianistyki ostatniego półwiecza - Maurizio Pollini - potrafi z kolei trzymać publiczność długo w niepewności, nie ogłaszając programu recitalu. Bilety i tak się szybko rozejdą, bo Salzburg to jedno z nielicznych miast, w których zgadza się występować, a utwory zawsze dobiera starannie. 25 sierpnia za

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal w Salzburgu. Warto jest śpiewać Szekspira

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online

Autor:

Jacek Marczyński

Data:

18.08.2016

Tematy w toku