22.11.2004 Wersja do druku

Festiwal w klatce

Festiwal Teatralny "Maski" w Poznaniu recenzuje Błażej Kusztelski w "Gazecie Poznańskiej".

Poznański Festiwal Teatralny "Maski" ten brat mniejszy "Malty" - choć skromny, to zgodnie z zasadą, iż małe jest piękne, okazał się w tym roku ciekawszy od swego wielkiego brata. Pokazał spektakle kontrowersyjne, które mogły nawet denerwować czy irytować, ale nie pozostawiały obojętnym. Jasny był także cel festiwalu: zademonstrować różne oblicza polskiego teatru, odwołać się do twórczości scenicznej reżyserów uznanych za postaci wiodące lub znaczące w życiu teatralnym (Lupa, Miśkiewicz, Cieplak czy Tomaszuk), pokazać spektakle, które zdobyły uznanie za granicą i festiwalowe nagrody. Ten ostatni miernik, jak to często bywa, okazał się najbardziej złudny, czego przykładem Teatr Wierszalin. Jego nagradzany za granicą "Święty Edyp" zawiódł oczekiwania. Festiwal "Maski" ukazał przeróżne formy teatralne: od misterium po performance, od teatru pantomimy po groteskowy nadkabaret, od teatru japońskiego po ostry teatr realistyczny. Stąd jego o

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal w klatce

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Poznańska nr 273

Autor:

Błażej Kusztelski

Data:

22.11.2004

Festiwale