20.04.2007 Wersja do druku

Festiwal inscenizacji czy ról?

Dlaczego studenci warszawskiej Akademii Teatralnej bezapelacyjnie wygrali XXV Festiwal Szkół Teatralnych? Bo tylko stołeczna uczelnia przygotowała dyplomy rzeczywiście dla studentów - pisze Leszek Karczewski w Gazecie Wyborczej - Łódź.

Pierwsze zdanie protokołu jurorskiego, odczytane przez Adama Orzechowskiego, brzmiało: "Jury wyraża zaniepokojenie faktem, że w większości prezentowanych spektali studentom nie stworzono szans na pełne zaprezentowanie możliwości aktorskich". Studenci uczelni aktorskich siedzący na widowni powitali je gromkimi brawami. Klaskałem z nimi. Takie reżyserskie projekty, jak widowiska "Cyrano de Bergerac" z Wrocławia czy "Sen nocy letniej. Trans-opera" z Krakowa to tryumf konwencji inscenizacyjnych, które aktora traktują jako zło konieczne. Nagrody dla łodzian są dowodem mizernych szans dla aktorów. Otrzymali je: Marta Nieradkiewicz za główną rolę w "Pajęczej sieci", Łukasz Chrzuszcz za główna rolę w "Boboku" i Michał Kruk za największą rolę w "Świętoszku". Można się zastanowić, czy to gra fair, szykować dyplom dla jednej osoby. Tylko warszawska Akademia Teatralna przygotowała przedstawienia dla wszystkich studentów. Od bezpretensjonalnego, i przez to po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal inscenizacji czy ról?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 96/24.04

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

20.04.2007