14.11.2015 Wersja do druku

Fedra znaczy zapomnienie

"Fedra" i "Burza" w choreogr. Izadory Weiss w Bałtyckim Teatrze Tańca w Gdańsku. Pisze Katarzyna Wysocka w Gazecie Świętojańskiej.

Najnowsza premiera Bałtyckiego Teatru Tańca po raz kolejny łączona była z prezentacją innego spektaklu Izadory Weiss, tym razem w duopacku znalazła się jeszcze "Burza", która swoją premierę miała w maju tego roku. Dla tych, którzy godzinny spektakl na podstawie Szekspira już widzieli, kolejne spotkanie z Mirandą i Prospero okazało się przyjemnym początkiem wieczoru. Miałam wrażenie, że wielu tancerzy "osadziło się" w roli i tańczyli z ogromną swobodą, co z przyjemnością odnotowuję, pozostając jednocześnie przy swoim zdaniu o nadmiarze scen i monotonii. Przyznam również, że to "Burza"zawładnęła wieczorem, a dwudziestopięciominutowa "Fedra" [na zdjęciu] gruntuje przekonanie o tym, że limit świeżych pomysłów głównej choreografki BTT jest na wyczerpaniu. "Fedra" Racine'a z postawionymi w niej problemami odcina się mocno od powszechnie rozpoznanych i analizowanych kwestii uczuciowych. Kobiecie, której zwyczajowo przypisuje się cnoty, dziej

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Fedra znaczy zapomnienie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Świętojańska online

Autor:

Katarzyna Wysocka

Data:

14.11.2015

Realizacje repertuarowe