- Ania Chodakowska "zachorowała" na Fedrę i przyszła z tym do mnie. Uznałem, że powinna się z tą rolą zmierzyć - powiedział "Gazecie" reżyser spektaklu Racine'a i dyrektor Teatru na Woli Bogdan Augustyniak. - Proponujemy sztukę, dla której, wydawać by się mogło, nie ma już miejsca w zalewie komedii i fars. Jean Racine opowiada historię drugiej żony Tezeusza - Fedry - zakochanej w swoim pasierbie Hippolicie, która niechętnego jej uczuciu chłopaka oskarża przed mężem o uwiedzenie. Teatr na Woli jest sceną impresaryjną bez własnego zespołu i pieniędzy na działalność artystyczną. Augustyniakowi nie udało się zainteresować wystawieniem "Fedry" ani jednego sponsora, więc spektakl jest finansowany w całości ze środków własnych teatru, uzyskanych dzięki wynajmowaniu części pomieszczeń i sali widowiskowej. Reżyser zaprosił do udziału w przedstawieniu aktorów, którzy na co dzień pracują na innych scenach, a "Fedrę" robią kosztem wolnego
Tytuł oryginalny
Fedra bez sponsorów
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Wyborcza nr 118