26.05.1974 Wersja do druku

F.Z.K. zobaczył

W czasach "Ziemi obiecanej", ilekroć przez Piotrków przejeżdżała salonka Imperatora - na peronie gromadzili się przedstawiciele łódzkiej finansjery, by długo jeszcze powiewać chusteczkami. Nazywało sic to "Najwyższym Oglądaniem". Coś z misterium Najwyższego Oglądania przetrwało w przypadku XV Epizodu Ulissesa, którym Teatr Ateneum otworzył scenę-atelier. Spektakl rozpoczyna się o 22, przepustką intelektualną na widownię jest Joyce. Rzadko się zdarza, by na jedno przedstawienie złożył się trud aż dwóch tłumaczy: Macieja Słomczyńskiego i dyr. Warmińskiego, który tłumaczył czytelnikom prasy literackiej, dlaczego tłumacza Słomczyńskiego spotkała krzywda. Reżyser Grzegorzewski chciał wyreżyserować Wydarzenie i pewnie dlatego, mimo wielu świetnych pomysłów, nie powtórzył sukcesu "Ameryki". Zawiniła materia utworu: natłok obrazów, dowolność skojarzeń, ożywianie przedmiotów martwych, wędrówki w czasie, świat i zaświat Joyce'a nie d

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

F.Z.K. zobaczył

Źródło:

Materiał nadesłany

Szpilki Nr 21

Autor:

F.Z.K.

Data:

26.05.1974

Realizacje repertuarowe