24.04.1988 Wersja do druku

Eurypides i nasi współcześni

PRZENIESIENIE dzieła drama­tycznego w zupełnie odmienną konwencję teatralną nigdy nie było zadaniem łatwym i w dodatku nastręcza wiele pokus, którym re­żyserowi nie jest łatwo się oprzeć. Te prawdy stają się aktualne, ile­kroć mówimy o wystawieniu które­goś z dramatów starożytnych we współczesnym teatrze. Tam wielkie przestrzenie teatrów na kilka tysięcy osób, odkryte niebo, maski, koturny, wieloosobowe chóry. W teatrach naszych czasów, często nieduże sale, bliskość widza i aktora, przyzwyczajenie ich obu do zupełnie odmiennych konwencji, innego tonu - wszak ton tragiczny właściwie zanikł - innego widzenie świata; współcześnie wiele miejsca poświęca się uwarunkowaniom, w jakich żyje bohater, zajmuje się odcieniami, szczegółami, w teatrze starożytnym zajmowano się generaliami: miłość, nienawiść, życie, śmierć, los. Nie mówiąc już o minimalnej choć­by wiedzy o starożytności, która jest potrzebna, aby zrozumieć w ogól

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Eurypides i nasi współcześni

Źródło:

Materiał nadesłany

Kierunki Nr 17

Autor:

Krzysztof Głogowski

Data:

24.04.1988

Realizacje repertuarowe