16.12.2016 Wersja do druku

Europejska Stolica Kultury Wrocław 2016: to już koniec święta. Czy coś zostanie po fajerwerkach?

Paradoks pierwszy: w mieście dzierżącym tytuł Europejskiej Stolicy Kultury przez cały rok toczyła się wojna w sferze kultury. Paradoks drugi: to właśnie ta wojna pozwoliła zrealizować jedną z głównych idei ESK, czyli tę, by do głosu naprawdę doszli mieszkańcy - pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Kiedy w 2011 r. Wrocław otrzymał tytuł ESK, reprezentanci innych polskich miast, przegranych w konkursie, komentowali, że stolica Dolnego Śląska tego miana nie potrzebuje, że jest dla niej jak wisienka na torcie - przyniesie odrobinę dodatkowego splendoru, który i tak na nią spływa. Bo Wrocław był już stolicą kultury; w tym samym - 2011 - roku wyprawiono w nim Europejski Kongres Kultury. Teatr Polski święcił triumfy w kraju i za granicą, podobnie jak skromniejsze Żar i Pieśń Kozła. Na wrocławskie festiwale - Nowe Horyzonty, Wratislavię Cantans, Przegląd Piosenki Aktorskiej - przyjeżdżała publiczność z całej Polski. Na otwarcie Narodowego Forum Muzyki, które miało dołączyć do europejskiej ekstraklasy sal koncertowych, mieliśmy jeszcze poczekać cztery lata. Z ciekawością spoglądało się w stronę schronu, w którym otworzyć miało się Muzeum Współczesne Wrocław. Nowe oblicze Pawilonu Czterech Kopuł przy Hali Stulecia było dopiero pieś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Europejska Stolica Kultury Wrocław 2016: to już koniec święta. Czy coś zostanie po fajerwerkach?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Magda Piekarska

Data:

16.12.2016

Tematy w toku