07.08.2012 Wersja do druku

Europejczyk w teatrze

Odszedł wybitny dyrektor i reżyser. Inteligent. Doradca i przyjaciel dramatopisarzy, w tym Mrożka, Maksa Frischa, Durrenmatta - po śmierci ERWINA AXERA pisze Jacek Cieślak w Rzeczpospolitej.

Gdy jeszcze starczało mu sił, przemierzał królewskie Łazienki, przypominając sobie pewnie ulubiony park Stryjski w przedwojennym rodzinnym Lwowie oraz ogrody Wiednia, w którym urodził się 1 stycznia 1917 r. Jak głosi anegdota, nad jego wózkiem zdążył pochylić siwą głowę cesarz Franciszek Józef - symbol otwartości, tolerancji religijnej i wielokulturowości Austro-Węgier. Axer, wywodzący się ze spolonizowanej żydowskiej rodziny, kultywował te wartości. Był ambasadorem przedwojennej polskiej inteligencji i autorytetem dla racjonalistów, którym doskwierały polskie sprzeczności, hamletyzowanie, a także sarmatyzm i tromtadracja. Uczeń wielkiego Leona Schillera, twórcy nowoczesnego polskiego teatru, sprzeciwił się jego dziedzictwu - romantyzmowi, monumentalizmowi, zaangażowaniu politycznemu, czy wręcz agitowaniu widza poprzez emocje. Poszedł własną drogą. Krótko kierował Teatrem Narodowym (1954-1957). Wolał studzić wielkie uczucia i lubi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Europejczyk w teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

07.08.2012