21.11.2019 Wersja do druku

Ermida, czyli Królewna pasterką

"Ermida albo Królewna pasterska" w reż. Jana Nowary w Teatrze im Siemaszkowej w Rzeszowie. Pisze Patryk Kencki, członek Komisji Artystycznej V Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej "Klasyka Żywa".

Ermida albo Królewna pasterska to jest Ten szczęśliwy, który się swym stanem kontentuje to chyba najlepsza z komedii księcia Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, magnata, polityka i pisarza, którego życie przypadło głównie na wiek siedemnasty. Pomysł, aby sztukę pokazać akurat na zamku w Łańcucie jest uzasadniony. Po pierwsze pod koniec życia książę stał się właścicielem także tej rezydencji. Po drugie tradycja organizowania spektakli w łańcuckim zamku jest nader imponująca. Na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku salę teatralną ufundowała Izabela z Czartoryskich Lubomirska, a ostateczny kształt temu wnętrzu nadała ponad sto lat później słynna architektoniczna spółka Ferdinanda Fellnera i Hermanna Helmera. Jako jednak, że dworska widownia jest bardzo kameralna, premierę "Ermidy" urządzono w sąsiednim pomieszczeniu czyli w Sali Balowej. Reżyser spektaklu Jan Nowara postanowił nawiązać do praktyki inscenizacyjnej znanej z sied

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Patryk Kencki

Data:

21.11.2019

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe