30.08.2005 Wersja do druku

Energetyzujące spotkania

Festiwal Gdańska Korporacja Tańca podsumowuje Tadeusz Skutnik w Dzienniku Bałtyckim.

Najbardziej tajemnicza sfera, praktycznie zamknięta przed niepowołanym okiem, to rzecz jasna warsztaty. W tej edycji festiwalu w warsztatach mogli brać udział tylko zaawansowani. Chyba słusznie; spotkania z zaproszonymi na festiwal mistrzami tańca nie powinny rozpoczynać się od nauki abecadła. Było ich czworo: Magdalena Reiter, Chiharu Mamiya, Martin Kilvady i Leszek Bzdyl (w zastępstwie, podkreśla, za Arie Bursztyna, na którego zaproszenie zabrakło funduszy). Większość spośród nich "odkryła karty" występując podczas wieczornych pokazów dla wiernej publiczności. Podkreślam wierność, bowiem festiwal odbywał się w niezbyt korzystnym dla współczesnego tańca towarzystwie burzliwych obchodów srebrnego jubileuszu "Solidarności", w tym piątkowego koncertu Jeana Michela Jarre'a, a mimo to nawet wtedy miał pełną widownię. Wprawdzie w Żaku, gdzie festiwal się odbywał, widownia nie jest liczna, ale i taniec tego rodzaju nie nadaje się na stadiony. Pię

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Energetyzujące spotkania

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Bałtycki nr 201

Autor:

Tadeusz Skutnik

Data:

30.08.2005

Festiwale