01.02.2011 Wersja do druku

Emocjonalny chłód Sceny Prapremier

"Śmierć szczęśliwa" w reż. Łukasza Witta-Michałowskiego na Scenie Prapremeir InVitro w Lublinie. Pisze Andrzej Z. Kowalczyk w Polsce Kurierze Lubelskim.

Z dużymi oczekiwaniami wybierałem się na spektakl "Śmierć szczęśliwa" Sceny Prapremier InVitro zrealizowany we współpracy z Wrocławskim Teatrem Pantomimy im. H. Tomaszewskiego. Teatr Łukasza Witt-Michałowskiego nie stroni od tematów trudnych i kontrowersyjnych, a tym razem poruszył kwestię kontrowersyjną szczególnie - eutanazję i pomoc w niej. Już samo podjęcie tego tematu, od którego polski teatr zdaje się stronić, zachęcało do wybrania się na spektakl. A udział w nim artystów z wrocławskiej pantomimy był zachętą dodatkową. Nie oczekiwałem oczywiście zdecydowanych rozstrzygnięć w tej delikatnej materii. Nie dlatego nawet, że mam w niej wyrobione zdanie - uważam, iż każdy człowiek powinien mieć prawo wyboru. Raczej dlatego, że nie przepadam za teatrem deklaratywnym. I tu było w porządku. Spektakl deklaratywności unika, stara się raczej stawiać pytania. Przede wszystkim o tych, którzy pozostają. Rzecz w tym jednak, że czynito doś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Recenzja "Śmierci szczęśliwej" Sceny Prapremier InVitro

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Kurier Lubelski nr 25 online

Autor:

Andrzej Z. Kowalczyk

Data:

01.02.2011

Realizacje repertuarowe