30.04.2020 Wersja do druku

Emilian Kamiński: To lekcja. Natura pogroziła palcem

To już nie jest czas próby. To czas doświadczenia. Próby już były. Przyszedł czas poważnego zastanowienia się. Premiera tego spektaklu już się odbyła. Spektaklu pod tytułem "pandemia". Każdy z nas musiał tę sztukę w taki czy inny sposób odczuć. Mądrzy ludzie muszą z tego wyciągnąć wnioski. Tego świata nie da się już w ten sposób tłamsić - mówi aktor Emilian Kamiński, założyciel Teatru Kamienica.

Co jest w tej chwili najbardziej dotkliwą zmianą dla Pana? - To, że teatr stoi. To jest najbardziej dotkliwe. Ataki mieliśmy wyśmienity sezon! Wspaniały! Takiego jak teraz jeszcze nie było. Sześć premier! Otwarcie szkoły KamArti... Może Pan powiedzieć coś więcej o tej szkole? - To szkoła rzemiosł artystycznych, która powstała przy Teatrze Kamienica. Ruszyła we wrześniu. Spełniło się kolejne moje marzenie. Szkoła przygotowuje w zakresie realizacji dźwięku, światła i multimediów. Wszystko zorganizowane; sale piękne. A do tego, jak powiedziałem, premiery - jedna po drugiej. Bardzo dobrze przyjęte przez widzów, przez krytyków. Najlepszy z dotychczasowych sezonów. I pach! Wszystko się urwało. Jakie możliwości ma artysta w czasach zarazy? - Jakie ma artysta, to nie wiem. Nie jestem artystą. Jestem tylko rzemieślnikiem. No dobrze. Aktor. O niego mi chodzi. - Tak, jestem aktorem. I reżyserem. Twórcą. - Tak, jestem twórcą. Ale nie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Emilian Kamiński: To lekcja. Natura pogroziła palcem

Źródło:

Materiał nadesłany

Echo Dnia nr 94

Autor:

Anita Czupryn

Data:

30.04.2020

Tematy w toku