12.08.2008 Wersja do druku

Edynburg. Dobra prasa białostockich teatrów

Kompania Doomsday na festiwalu Fringe 2008 pokazuje obsypywany w Polsce wielokrotnie nagrodami "Baldanders". Teatr K-3 zaś - spektakl "etcetera..." [na zdjęciu]. Wiadomo już, że ten drugi spektakl w edinburghGuide.com otrzymał pięć gwiazdek, a recenzent Bill Dunlop chwali talenty animacyjne aktorek i podkreśla wysoką jakość widowiska, w którym praktycznie nie pada ani jedno słowo.

Oba teatry swoje spektakle (z udziałem marionetek) grać będą w Edynburgu ponad 20 razy. To dla aktorów wyróżnienie, ale też olbrzymia praca i stres. W tym pomieszczeniu, w którym wystawiają swój spektakl, pokazuje się codziennie kilka innych zespołów. To oznacza, że po każdym spektaklu trzeba błyskawicznie złożyć swoją scenografię, udostępnić miejsce innemu teatrowi, a następnego dnia "zamontować się" - równie błyskawicznie - na nowo. - Cieszymy się jednak bardzo, że tu jesteśmy, bo występ na festiwalu w Edynburgu dla każdego teatru jest szansą, by zaprezentować się szerszej widowni i nawiązać kolejne kontakty, pozwalające na prezentacje spektakli w różnych miejscach świata - mówi Marta Rau z teatru K-3. Nie udałoby się jednak obu teatrom z Białegostoku wystąpić w Edynburgu, gdyby nie pomoc Instytutu Kultury Polskiej w Londynie (zaprosił teatry do Edynburga i je promuje), Ministerstwa Kultury i sponsorów. Prawda jest bowiem taka,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Białostockie marionetki w szkockim klimacie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok nr 188

Autor:

moż [Monika Żmijewska]

Data:

12.08.2008

Realizacje repertuarowe