Hucznie świętowano otwarcie sezonu teatralnego w Grudziądzu. W tym roku konkurs na prowadzenie grudziądzkiej sceny wygrał Edward Żentara wraz z krakowskim teatrem "Dialog". Zapowiada cztery premiery. W ostatnią sobotę pokazał "Kaczo" Bogusława Schaeffera. Trudno streścić w jednym zdaniu, o czym opowiada sztuka. Jeśli powiem, że o teatrze, aktorach oraz trochę o życiu, to zabrzmi dziwnie. Być może. Nie należy się jednak zrażać. Nawet ci, którzy nie lubią ekstrawagancji w teatrze, nie powinni być zawiedzeni. "Kaczo" jest spektaklem lekkim i śmiesznym. Zdziwi się ten, kto pamięta Edwarda Żentarę z "Siekierezady" albo z "Karate po polsku". Tu jest showmanem. Opowiada, jak to się stało, że trafił do teatru. Bóg uczynił wszystkich równymi, a do niego rzekł: Edek, wystąp! I kazał mu bawić ludzi. Dowiadujemy się, kim był ojciec showmana - w kilku wersjach, żeby nie było nudno. A potem poznajemy jego ukochaną w paru wcieleniach (Mał
Tytuł oryginalny
Edek, wystąp!
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Pomorska nr 228