04.07.2006 Wersja do druku

Dziura naprzeciw Jerozolimy

"Dybuk" w reż. Awiszaja Hadariego na Festiwalu Kultury Żydowskiej. Pokazy w synagodze Izaaka. Pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.

W synagodze Izaaka nikt nie otulił się odświętnym tałesem. Jakby już nie było potrzeby, jakby na zawsze oniemiały modlitwy poranne i popołudniowe w Tisza be-Aw, jakby sczezł lęk, co każe w niebo wyszeptywać modły Dnia Sądnego. Nikt nie otulił się wielkim, białym szalem w czarne pasy, z miękkimi frędzlami na krawędziach, i nikt pod czarnym chałatem nie skrył tałesu małego, tałesu codzienności - szala spraw szarych. Kruszeje Bóg na Ziemi? W synagodze Izaaka, w wyreżyserowanym przez Awiszaja Hadariego "Dybuku" Szymona An-skiego, od wybicia północy, przez godzinę i kwadrans, na ogromnym podeście, idącym przez środek martwej świątyni, tkwią prawie same nieobecności - puchnie brak wszystkiego, co tak dobrze znamy z folderów zachwalających piękno i mądrość kultury i tradycji żydowskiej. I taka też jest u Hadariego miłosna opowieść An-skiego. Goła, kostyczna, bezlitosna, wypłukana z wszelkich pastelowych barw, odcięta od brzmień lukrowany

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dziura naprzeciw Jerozolimy

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 154

Autor:

Paweł Głowacki

Data:

04.07.2006

Festiwale