27.04.2009 Wersja do druku

Dziewczyny z poprawczaka robią musical

Wiolka ćpała, a Kaśka kradła. Teraz robią musical. Wiolka: - Z Ordonki po zmiksowaniu wychodzi ciekawie brzmienie. Dodamy beatbox i będziemy wymiatać. Wszystko wypieścimy. Będzie git - pisze Grzegorz Miecznikowski w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

"Jadę w życie Błękitnym Ekspresem, bez przystanku, do celu, przez świat, chociaż przegram to życie z kretesem, lecz nie będzie mi chwil nikt kradł, 10 minut zatrzymam się, gdzie chcę, 10 minut, a potem znów w dal, 10 minut, a wszystko w nich będzie: moja radość, mój spokój, mój żal..." Piosenka Hanki Ordonówny odbija się od ścian małej salki gimnastycznej. Na matach siedzi osiem dziewczyn. Czekają na zajęcia. Będą rapować, grać, tańczyć. W maju wystawią spektakl inspirowany piosenkami Ordonki. Większość z nich po raz pierwszy wystąpi na scenie. - Obecnie mamy 50 wychowanek w wieku 13-21 lat. Każda trafiła tu w związku z popełnionym przestępstwem ujętym w kodeksie karnym. Nieważne, czy jest to współudział w morderstwie, czy kradzież chleba - mówi Romuald Sadowski, dyrektor Schroniska dla Nieletnich i Zakładu Poprawczego w Falenicy. Z siekierami nie latamy Dziewczyny mówią na poprawczak "Zamczysko". Są

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dziewczyny z poprawczaka robią musical

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna online

Autor:

Grzegorz Miecznikowski

Data:

27.04.2009

Tematy w toku