"Dziewczyny z kalendarza" w rez. Tomasza Dutkiewicza w Teatrze Polskim w Bielsku- Białej. Pisze Julia Korus w serwisie teatrdlawas.pl.
Po obejrzeniu "Dziewczyn z kalendarza" można śmiało powiedzieć, że to naprawdę piękna bajka o kobiecej lojalności, pamięci, przyjaźni. Rzecz w tym, że w normalnym życiu bajki się przecież nie zdarzają, tymczasem historia, którą można obejrzeć w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, wydarzyła się naprawdę. I całe szczęście! W Instytucie Kobiet jest miejsce na wszystko to, co dojrzałe panie w wolnym czasie mogą robić w prowincjonalnej brytyjskiej mieścince: mogą słuchać nie zawsze interesujących wykładów, poćwiczyć Tai Chi, wspólnie pokolędować albo wziąć udział w prestiżowym konkursie na biszkopt. Bohaterki "Dziewczyn z kalendarza" stać jednak na wiele więcej. Ich energia rozpycha od środka hołdujące wiktoriańskim tradycjom konwenanse, które dla nich okazują się zdecydowanie zbyt ciasne i archaiczne. Bo kto powiedział, że trzeba być pięknym i młodym, żeby rozebrać się do kalendarza? Gdy po ciężkiej chorobie umiera J