12.03.2012 Wersja do druku

Dziewczyny uznały mnie za czwartą Furię - mówi Marcin Liber

- W teatrze ważny jest bezpośredni kontakt w widzem. W telewizji tę relację się traci. Ale w zamian zyskuje się coś innego - dzięki kamerze możemy dostrzec detale, zajrzeć aktorowi w oczy - mówi reżyser, MARCIN LIBER, przed transmisją "III Furii" w TVP Kultura.

"III Furie" w reżyserii Marcina Libera w najbliższy wtorek 13 marca transmitujemy z festiwalu INTERPRETACJE w Katowicach. Przed transmisją reżyser zgodził się opowiedzieć o pracy z autorkami tekstu i polskim postrzeganiu historii wykluczającym kobiety. W najbliższy wtorek na antenie TVP Kultura wyemitujemy spektakl "III Furie". Co, w kontekście Twojego doświadczenia w wykorzystywaniu różnych technik audiowizualnych, myślisz o tego typu przedsięwzięciach? - To szalenie trudna forma. W teatrze ważny jest bezpośredni kontakt w widzem. W telewizji tę relację się traci. Ale w zamian zyskuje się coś innego - dzięki kamerze możemy dostrzec detale, zajrzeć aktorowi w oczy. W TVP Kultura transmitowano już "Utwór o Matce i Ojczyźnie" i "ID" - spektakle które zrealizowałem w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Specjalnie dla tej anteny robiłem inscenizowane czytania dramatów - "Amok, moja dziecinada" i "Śmierć człowieka wiewiórki". Transmisja czy reje

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

mat. nadesłany

Autor:

Eliza Suska (TVP Kultura)

Data:

12.03.2012

Realizacje repertuarowe
Festiwale