05.01.2013 Wersja do druku

Działania szalonego księgowego, czyli jak zarząd dzielił pieniądze na kulturę

Podział pieniędzy przez Zarząd Województwa Podlaskiego na działania kulturalne zbulwersował wielu. Dyskutują facebookowicze, burzą się stowarzyszenia, którym drastycznie zmniejszono dotacje. - Skandal, kpina, działania szalonego księgowego, na ślepo - to tylko niektóre z komentarzy - pisze Monika Żmijewska w Gazecie Wyborczej - Białystok.

W czwartkowej "Gazecie" napisaliśmy, jak wygląda podział pieniędzy na organizację ponad stu rozmaitych przedsięwzięć (festiwali, spektakli, edukację, publikacje itp.) - do stowarzyszeń i instytucji kulturalnych od marszałka popłynie 835 tys. zł. To porównywalna kwota z ubiegłoroczną. Dofinansowanych instytucji jest nawet mniej niż w ubiegłym roku. A jednak tak ważne festiwale jak m.in. Up To Date, Zachor, Wertep czy folkowy w Czeremsze otrzymały niemal o połowę mniej pieniędzy niż w ubiegłym roku. Wygląda na to, że im lepsza impreza i lepiej promuje region, tym z każdym rokiem mniej pieniędzy dostaje. Więcej za to dostają imprezy niszowe, o mniejszym zasięgu. Najbardziej wartościowe projekty rekomendowała zarządowi województwa komisja konkursowa. Jak się jednak dowiedzieliśmy nieoficjalnie - już po przedłożeniu propozycji - zarząd (do czego miał prawo) dokonywał wielu korekt. Jednym organizatorom pieniądze zabierał, a innym dodawał. I tak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Działania szalonego księgowego, czyli jak zarząd dzielił pieniądze na kulturę. Komentarze

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok online/04.01

Autor:

Monika Żmijewska

Data:

05.01.2013

Wątki tematyczne