15.04.2016 Wersja do druku

Dziady w całym kraju

Jak Polska długa i szeroka, niemal wszędzie grają "Dziady". Po raz kolejny Mickiewicz trafia pod strzechy. "Dziady" w całym kraju - pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Okazało się, że Mickiewiczowskie "Dziady", korona dramatu romantycznego, która miała już na zawsze zamieszkiwać archiwa, stają się hitem teatru. Ze zdumieniem odkryli to twórcy wrocławskich "Dziadów", najśmielszego projektu w historii realizacji scenicznych dzieła Mickiewicza. Michał Zadara bowiem ze swoją ekipą podjął się zadania wystawienia całych "Dziadów", literalnie całych - i dokonał tego. Całe "Dziady" miały być wydarzeniem jednorazowym, może na kilka pokazów, tymczasem 14-godzinny spektakl ma zagorzałych zwolenników, a grany częściami jest wprost oblegany. Zaskoczyło to samego Zadarę, który chciał po prostu przeczytać "Dziady" od deski do deski. Przy okazji wydało się, że marzy o tym pokaźna część zwłaszcza młodej widowni. To rzeczywiście fenomen wart solidnej analizy socjologicznej. Dramat w stanie spoczynku Tak więc proklamowany przez prof. Marię Janion w połowie lat 90. koniec paradygmatu romantycznego ("Zmierzch parad

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dziady w całym kraju

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 15/11.04

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

15.04.2016