23.05.2020 Wersja do druku

Dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy: Nie umawiałem się na łatwy skandal

- Bardzo tęsknię za Polską "ciepłej wody z kranu". Dobrze, że Teatr Polski stał się bezpiecznym miejscem. To powoduje, że widz chce do tego teatru przychodzić i wie, czego może się spodziewać - mówi Łukasz Gajdzis, który postanowił odejść ze stanowiska dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy.

Sandra Zakrzewska: Mówi się, że kapitan nie powinien opuszczać tonącego okrętu. Łukasz Gajdzis: A ten okręt tonie? Raczej wpływa do stoczni. Pandemia zamknęła teatr, który w niepewnym, postpandemicznym anturażu czeka jeszcze remont. - Dla nas pandemia trwa od połowy marca, wtedy skończyliśmy występować. Tęsknimy za widzem i najbardziej nam brakuje występów, ale z racji zbliżającego się remontu gramy coraz mniej, więc realnie Teatr Polski nie stracił aż tak wiele. Odwołaliśmy raptem 20 spektakli, które normalnie gralibyśmy w jednym miesiącu. Przenieśliśmy je na jesień. Zbliża się moment, w którym teatr bardziej niż kapitana będzie potrzebował kierownika budowy. Ale kapitan mógłby pełnić jego funkcję. Tym bardziej że dobrze sobie radził. - Jest taka nowela Hermana Melville'a "Kopista Bartleby". Tytułowy bohater powtarza często lakoniczne "I would prefer not to". W momencie, kiedy powiesz sobie, że wolałabyś nie robić pewnyc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy: Nie umawiałem się na łatwy skandal

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Bydgoszcz online

Autor:

Rozmawiała: Sandra Zakrzewska

Data:

23.05.2020

Tematy w toku