Teatr "Syrena" cieszy się popularnością wśród spragnionych uśmiechu i lżejszej Muzy warszawiaków, jak i przybyszów. Najczęściej humor prezentowany przez ten tak licznie odwiedzany teatr nie należy do zbyt subtelnych, ale przecież te owiano legendą warszawskie teatrzyki ogródkowe, a nawet najsłynniejsze scenki międzywojennej stolicy czarowały publiczność nie tyle dowcipem i wykwintnymi tekstami literackimi, ile znakomitymi wykonawcami. To właśnie osobowości i kunszt aktorski nadawał wdzięk i styl bardzo przeciętniutkim tekstom i melodyjkom. Kto nie wierzy, niech sprawdzi w kabaretowych antologiach. Nawet ostatnio ukazała się opracowana przez Lopka, czyli Kazimierza Krukowskieco. Chyba nasze poczucie humoru zupełnie się zmieniło, ho nawet trudno się uśmiechać przy czytaniu tych klasycznych już omalże monologów czy skeczów. W tym miejscu przypomina mi się autentyczna o pewnej utalentowanej młodej osobie sprzed lat. Dorabiała sobie wówczas do chude
Tytuł oryginalny
Dygnitarzowa
Źródło:
Materiał nadesłany
Rzeczywistość nr 19