- Jeden z naszych bohaterów - Chanan - jest jak student filozofa, który rozmawia ze studentami prawa i medycyny. I jak on ma im wytłumaczyć świat? - mówi reżyser Paweł Passini
Spotkał się on z dziennikarzami na półmetku prób "Dybbuka", którego reżyseruje właśnie w Teatrze Nowym. - Chcę się z państwem podzielić męką twórczą, bo to najciekawsze, co może nas spotkać w teatrze - powiedział. I przez półtorej godziny z błyskiem w oczach opowiadał o rodzącym się przedstawieniu: "Dybbuk" to opowieść o świecie rozsypanym na kawałki, który trzeba złożyć, przeczytać, jak czytali kabaliści. "Dybbuk" to opowieść o świecie, w którym wierzy się w to, że zmarłego można spotkać, przywołać, odnaleźć w sobie. "Dybbuk" to historia miłości, w której brak tego, kogo się kocha, bo on nie żyje. "Dybbuk" to wielkie wyzwanie - karkołomne, ale pociągające - dla aktora, który ma pokazać siebie nawiedzonego, siebie odmienionego, siebie z kimś w środku". Dla mnie to esencja teatru. Spektakl będzie grany na małej scenie, ale zobaczymy w nim całą plejadę aktorów Nowego. Do uznanego grona dołącza trójka debiutantów