EN
11.12.2006 Wersja do druku

Droga w nieznanym kierunku

Mam wrażenie, że młody teatr poszukujący, stoi aktualnie w takim miejscu, w którym sam nie może określić swojej pozycji, ani odpowiedzieć sobie na pytanie, po co w ogóle powstaje. O wrażeniach po drugim dniu Łódzkich Spotkań Teatralnych pisze Łukasz Pięta z Nowej Siły Krytycznej.

Po drugim dniu Łódzkich Spotkań Teatralnych nie jestem w stanie sprecyzować, w jaką stronę zmierza nowy teatr poszukujący. Młode teatry alternatywne nie do końca chyba wiedzą, czego mają szukać i czy w ogóle szukać. Twórcy teatralni zdają się nie zauważać, jak niektóre motywy zostają sukcesywnie pochłaniane i trawione przez inne media. Chciałbym, by teatr zaskakiwał mnie teatralnie, a nie opowiadał historie żywcem wzięte z telewizji, bądź internetu. Nie chodzi o to, by teatr był ograniczony pod względem środków wyrazu. Wręcz przeciwnie. Życzyłbym sobie rozwoju formy teatralnej, by wchodziła ona w fuzję z nowymi formami audiowizualnymi i najnowszymi mediami, scalając się na nowo w autonomiczną sztukę teatru, bo tylko wówczas teatr będzie żywy naprawdę. Niestety rozwój jest niemożliwy, kiedy poszukiwania będą szły wytartymi szlakami, motywami i historiami. Tegoroczne ŁST nie wypadają zachwycająco. Mało jest spektakli poruszających

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Łukasz Pięta

Data:

11.12.2006

Wątki tematyczne

Festiwale