01.03.1970 Wersja do druku

Dramat podniesiony z zapomnienia

Był prawdziwym bohaterem tragedii, ponieważ jej nie przeżył. Ale był zarazem Andrzej Trzebiński jednym z pokolenia, co oddając swe życie do dyspozycji ojczyźnie "rozumiało równocześnie, że nie wolno im ustawać w poszukiwaniu prawdy o świecie, prawdy, która wymykała się dotychczasowym kanonom, kryła się pod spiętrzonymi bezsensami każdego dnia okupacji. Dwudziestoletnich, twórczych i zwróconych ku przyszłości zaskoczyła śmierć. Potrafili ją przyjąć". (St. Marczak-Oborski). Andrzej Trzebiński zginął w egzekucji publicznej na Nowym Świecie, 12 listopada 1943 roku. "Jego usta, usta poety zalano gipsem" - pisał Tadeusz Borowski. A rok przedtem powstała groteska sceniczna w trzech aktach "Aby podnieść różę". Jeden z jej bohaterów, profesor Arioni postawiony w obliczu śmierci mówi, iż rzeczą najważniejszą jest wiedzieć, za co się umiera. Trzebiński wiedział. Podobnie, jak wiedział Borowski, choć różniły obu ich wiedzę o tym, dla czeg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dramat podniesiony z zapomnienia

Źródło:

Materiał nadesłany

Kultura nr 9

Autor:

Witold Filler

Data:

01.03.1970

Realizacje repertuarowe