- Aktorstwo to takie falowanie. Staram się, aby momenty euforii i osłabienia, nieodłącznie związane z tą pracą, nie wpływały na synów, na żonę - mówi RAFAŁ KRÓLIKOWSKI.
Egzotycznie piękna M., aktorka wschodząca, zaprasza mnie na spektakl Czego nie widać w Powszechnym. Ona przychodzi tu dla Królikowskiego w czasie ostatnich braw. Pierwsza wstaje, klaszcząc, woła mocnym altem: Jooo! Zaciąga mnie do garderoby, lądujemy obok aktora. - Byłeś niebiański - wzdycha - musisz koniecznie pójść z nami na szampana, mieszkam w pobliżu... Rafał Królikowski [na zdjęciu] całuje w rękę, czarujący, patrzy w oczy, naprawdę żałuje, niestety, dziś nie może. M. pędzi Targową, wściekła mówi do mnie, do siebie: Englert zmienił żonę, i Kowalewski, Hanuszkiewicz. Co za artysta, monogamista p...! Pamiętasz, co było na Feliksach! Nic nie było. Robisz z nim wywiad, tobie nie odmówi, wdzięczyła się do mnie wcześniej M. Rafał wręczał nagrodyjako ubiegłoroczny laureat, rozsiewał uśmiechy, komplementy, a potem znikł. Nie dał się złowić na pracowicie zmontowaną przez M. imprezę po imprezie. Nie trzeba dzwonić do niego przez agen