EN
7.02.2007 Wersja do druku

Don Kichotów dwóch

- Statystyczny aktor w Polsce ma 800 czy 1000 złotych etatu plus cały socjal, przy czym w swoim teatrze niewiele robi, częściej za to występuje gościnnie, bo mu się bardziej opłaca - mówi Janusz Stokłosa w Pulsie Biznesu.

Studio Buffo: dwa lata temu omal nie zbankrutowali. Dziś wracają. Znów na fali, bez łaski samorządu, z salą pękającą w szwach i apelem: nierównej konkurencji już dość! Kiedy Januszowie Stokłosa i Józefowicz twierdzą: w Polsce - a przynajmniej w Warszawie - jest wolny rynek usług kulturalnych, ale tylko dla konsumentów, nie dla usługodawców - należy im wierzyć. Kiedy mówią: w naszym kraju brakuje dużej sceny impresaryjnej - wierzyć im trzeba. Jeśli powtarzają: zmorą systemu kultury i sztuki są publiczne teatry - wylęgarnie ciepłych posadek dla aktorów - znów trudno z nimi polemizować. Dlaczego? Bo kiedyś mieli wielki spektakl, nie mieli teatru. Dziś mają kilka spektakli - może nie tak wielkich - ale mają teatr: Studio Buffo, pełną salę, restaurację i szkółkę weekendową dla dzieci. Mieli też problemy. Ale się uratowali. Sami. Podatnicy nie musieli im pomagać. Punkt zwrotny Rok 2004: Józefowicz i Stokłosa kończą przygotowania do now

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Don Kichtów dwóch

Źródło:

Materiał nadesłany

Puls Biznesu nr 27

Autor:

Rafał Kerger

Data:

07.02.2007

Wątki tematyczne