28.08.2019 Wersja do druku

Domingo pomimo to kasowy

Agencja Associated Press na podstawie rozmów z kilkunastoma rozczarowanymi, poszkodowanymi i zawiedzionymi kobietami (w tej liczbie ośmioma śpiewaczkami i jedną tylko tancerką) ogłosiła, że najwybitniejsze zjawisko w sztuce operowej za naszego życia, jakim - obok Marii Callas - jest Placido Domingo, dopuścił się molestowania na tle erotycznym - pisze Sławomir Pietras w Angorze.

Gdyby to było możliwe, podziwiałbym 78-letniego dziś wielkiego tenora, że miał na to czas, ochotę, możliwości i zainteresowanie, zważywszy na nieodstępującą go od wielu lat kochającą żonę Martę i to, że w swej codzienności otoczony był nieprzebraną liczbą wielbiących go pięknych i młodych kobiet. Gdyby zechciał je molestować, zostawiłyby niechybnie swych narzeczonych, mężów, posady i co tam jeszcze, podążając za charyzmą, pięknym głosem, energią, ciągle niegasnącą męską urodą i nienagannymi manierami króla sztuki operowej naszych czasów. Trzy z rzekomo molestowanych twierdzą, że zmusił je do całowania w garderobie, pokoju hotelowym i na obiedzie. Gdyby za takie zdarzenia w polskich teatrach operowych wytaczać oskarżenia i procesy, zamiast grać spektakle, siedzielibyśmy codziennie niemal wszyscy na policji lub w sądach. Oto co w tej sprawie miał do powiedzenia sam Placido Domingo: "Zarzuty stawiane mi przez osoby, których nie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Domingo pomimo to kasowy

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 35

Autor:

Sławomir Pietras

Data:

28.08.2019

Tematy w toku