10.07.2017 Wersja do druku

Do Obywatela Ministra Kultury i Sztuki

Wielce Szanowny Panie Ministrze! Na wstępie pragnę Pana przeprosić za nietakt. Od kilku miesięcy toczy się w prasie polskiej żywa dyskusja o moralności, polityce, ideologii. Panuje wysoki ton. A ja chciałbym zająć uwagę Pana sprawami finansowymi. Po prostu pomówić o pieniądzach. To przykre - pisał roku Erwin Axer w "Listach ze sceny".

Od wczoraj jest pan Ministrem Kultury i Sztuki. Zaszczytne to stanowisko. Kulturą i Sztuką nie można wprawdzie rządzić, ale można administrować instytucjami i ludźmi, którzy się zajmują sztuką i kulturą. Nie będzie Pan rozporządzał dla swojej działalności zbyt wielkimi sumami. Pańscy Szanowni Koledzy, którzy dobrze wiedzą o tym, że dla zbudowania przemysłu lub armii potrzebne są pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze, nie wiedzą być może o tym, że doświadczenie Bonapartego ukształtowało się na bilansach Comdie Française. Sądzą, że dziedziny ducha samym duchem się żywią, a brzęk orderów sowicie wyrównuje dźwięk monet. Nie czuję się powołany do udzielania Panu rad i pewnie wie Pan lepiej ode mnie, jakie pociągnięcia niosące za sobą rekonstrukcję w całym szeregu dziedzin mogą wyzwolić rezerwy kryjące się mimo wszystko w budżecie Ministerstwa Kultury i Sztuki. Co do mnie, pragnę wystąpić pro domo sua, to znaczy w imi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Do Obywatela Ministra Kultury i Sztuki

Źródło:

Materiał własny

"Listy ze sceny. Seria druga"

Autor:

Erwin Axer

Data:

10.07.2017

Tematy w toku