Logo
9.11.1993 Wersja do druku

Do Arkadii daleko

"Ja chciałbym, chciałbym być poetą,/ bo u poety cztery żony/ a z każdą dawno rozwiedziony" śpiewał przed laty Leszek Dłu­gosz. Teraz o kondycji poety śpie­wa Andrzej Ozga. Ze znacznie mniejszym entuzjazmem: "Cóż z tego, że dziś cierpisz na/ chroni­czny brak dochodów?/ Wnet karta się odwróci zła,/ gdy tylko um­rzesz z głodu./ Bo taki los poety jest,/ że ducha gdy wyzionie,/ to wnet w gazecie jego tekst/ na pierwszej dają stronie". Andrzej Ozga jest aktorem warszawskiej Pracowni Teatr. Piosenki pisuje od wielu lat. Je­go teksty śpiewała Ewa Błasz­czyk, Edyta Geppert, śpiewał je Michał Bajor. Obecnie można ich posłuchać w wykonaniu au­tora. Układają się w "na poły sentymentalny, na poły ironicz­ny komentarz do naszej roz­chwianej rzeczywistości" - gło­si ulotka reklamująca spektakl. Ten komentarz wydaje się na wskroś przesycony goryczą, choć gorycz miewa rozmaite od­cienie. Niekiedy jest to odcień lirycznej zadumy: "Znowu mia­sto i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Do Arkadii daleko

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 262

Autor:

Wanda Zwinogrodzka

Data:

09.11.1993

Realizacje repertuarowe