24.11.2015 Wersja do druku

Dlaczego warto zobaczyć "Fedrę" Bałtyckiego Teatru Tańca?

Kelly Apter na brytyjskim portalu The List wymienia pięć powodów, dla których warto zobaczyć "Fedrę" Bałtyckiego Teatru Tańca. Wśród nich choreografię Izadory Weiss i tytułową rolę Beaty Gizy.

1. Fabuła Francuski dramatopisarz Jean Racine zainspirowany greckim mitem o Fedrze napisał sztukę w XVII wieku. Jest to pikantna historia zakazanej miłości, zazdrości, kłamstwa i śmierci dziejąca się na królewskim dworze. Nieobecny mąż, żona zakochana w swym pasierbie, miłość rzeczonego pasierba do dziewczyny z wrogiego rodu i dwójki służących podkręcających cała sprawę. Prawie jak w telewizyjnej telenoweli tylko z większą klasą. 2. Choreografia Izadory Weiss Po tym jak w 2010 stworzyła Bałtycki Teatr Tańca, Weiss stała się rozpoznawalna dzięki swojej miłości do narracji i mierzenia się między innymi z takimi dziełami jak "Burza", "Sen nocy letniej" czy "Śmierć i dziewczyna". W tej ostatniej produkcji Weiss bierze na warsztat historię Racine'a i zmienia ją w pełen pasji teatr tańca, który trzyma się wyznaczonej narracji, ale został wzbogacony o jej indywidualny charakter. Duży grecki chór ubrany na czerwono porusza się niczym

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

www.list.co.uk

Autor:

Kelly Apter; tłum. Mirosław Sikora

Data:

24.11.2015

Realizacje repertuarowe